Jak powstaje witraż i dlaczego tak drogo

with 1 komentarz
Pojawiło się parę technik imitujących witraż, jak wyklejanie kolorowymi foliami z dodatkiem samoprzylepnych profili albo malowanie kolorowymi farbkami gotowych wzorków. Są to sposoby o wiele prostsze w wykonaniu i tańsze od prawdziwych witraży zrobionych ze szkła.
Szkło w witrażu można łączyć za pomocą cyny (metoda Tiffany) lub profili ołowianych (witraże sakralne).
W tym artykule przyjrzymy się, krok po kroku jak powstają lampiony witrażowe wykonane metodą Tiffany.

 

Wizja

 

 

 

Powstaje pomysł, jeśli jest to coś mało skomplikowanego od razu robię szablon.

 

W przypadku bardziej złożonych projektów używam programu, dzięki czemu mogę stworzyć wizualizację, obliczyć dokładnie ilość zużytych materiałów czy wydrukować schemat.

 

Wycinam szablon, który przerysowuję na szkło.

Cięcie szkła

 

 

Tnę specjalnym nożem do szkła. Cięcie musi być precyzyjne i przemyślane, gdyż nie można poprawiać, przerywać w połowie lini ani zawracać. Jeśli nacisk na nóż będzie zbyt mocny szkło się wyszczerbi, jeśli zbyt słaby nie pęknie w lini cięcia.

 

Ten etap warto dobrze rozplanwać pod kątem optymalizacji odpadów. 

 

Kolejny krok jest bardzo istotny, tutaj sporo może pójść nie po naszej myśli. Dobrze nacięte szkło łatwo pęka, zdarza się jednak,że powstają wyszczerbienia lub kawałki pękają w nieoczekiwanych miejscach. No i teraz najłatwiej się skaleczyć 

 

 

Szlifowanie krawędzi

 

 

Kiedy już wszystkie elementy są wycięte dopasowuję je do siebie i szlifuję każdą krawędź. 

 

Teraz powstaje największy bałagan, głowica diamentowa chłodzona jest wodą i wszystko rozpryskuje wokoło. Dlatego kolejnym etapem jest mycie wszystkich oszlifowanych szkieł w gorącej wodzie. Ważne, aby zmyć olej z nożyka do cięcia, wszelkie ślady pisaków i zabrudzenia ze szlifowania. 

 

Krawędzie muszą być idealnie czyste.

 

.  

Oklejanie

 

 

Kolejny etap polega na oklejaniu wszystkich elementów folia miedzianą. To właśnie do tej folii przylega cyna. 

 

Grubość szkła wynosi około 3 mm, grubość folii w naszym wypadku 5,2 mm. Folia musi być przyklejona na śrdoku, jeśli coś pójdzie krzywo będzie się rzucało w oczy.

 

Folię trzeba dobrze docisnąć do szkła, a nadmiar dokleić do krawędzi, właśnie ten nadmiar stanowi spoinę.

Lutowanie

Jeśli już wszystko jest oklejone i ustawione można lutować. Roztapiam cynę lutownicą i zalewam wszystkie oklejone krawędzie. Cyna zawiera domieszkę ołowiu, więc ważne jest zabezpieczenie dobrej wentylacji, aby nie wdychać oparów.

 

W celu oczyszczenia powierzchni łączenia używam topnika, tzw fluxu. Substancja ta bardzo źle wpływa na skórę, dlatego lutuję w rękawiczkach. 

 

Jest to czasochłonny etap, szczególnie w przypadku objektów 3D, najpierw trzeba chwycić krawędzie, aby trzymało się jako tako, a następnie zalutować wszystkie zakamwarki.

Patynowanie

Kolejne mycie, tym razem zmywamy resztki fluxu i cyny.

 

Spoina ma teraz kolor srebrny, cyna jednak szybko się utlenia i śniedzieje, aby temu zapobiec trzeba ją zapatynować. W tym przypadku patyna ma kolor miedziany, można wybrać inny kolor; czarny lub brązowy. 

 

Po zapatynowaniu znów wszystko myjemy i już nasz projekt pięnie się prezentuje.

 

Już prawie wszystko gotowe, lecz aby zachować kolor miedziany, spoiny trzeba jeszcze zabezpieczyć przeciwutleniaczem.

 

Teraz lampiony można uznać za gotowe!!

 

 
I teraz chyba każdy może odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego dzieła witrażowe są w cenie 🙂
 
Efekt końcowy:
  • Piękne, jak ktoś się zna to doceni fachową pracę i wysokiej jakości materiały 🙂